0

W mojej głowie znów się coś poprzestawiało, niestety w tym nie najlepszym kierunku. Widzę, że coraz bardziej zaczynam podjadać między posiłkami, a to migdały, a to pestki słonecznika, płatki fitness czy żurawinę. Niby to zdrowe produkty i dopuszczalne w małej ilości, ale wszystko razem znacznie zwiększa ilość spożywanych kalorii. A zaczęło się od tortu śmietanowo – bezowego na chrzcinach i teraz nie chce mnie puścić:-) Tort był przepyszny i strasznie słodki (jedyna słodycz na jaką się skusiłam na tej imprezie, darowałam sobie rosół, flaki i żurek,  a  o pierś z indyka poprosiłam  bez obficie polanego sosu i frytek ). Ale cała ta impreza odblokowała jeden z moich wewnętrznych hamulców i teraz prawie cały czas ssie mnie w żołądku i co kawałek bym chętnie coś przegryzła. Znacie jakiś sposób na pozbycie się tego nieprzyjemnego odczucia? Dobrze, że pozostałe hamulce są nadal włączone:-)


Zostaw komentarz