0

Niedzielny poranek spędziłam na kijkach z koleżanką. Dzień zapowiadał się słonecznie i ciepło, ale na koniec chodzenia musiałyśmy włączyć trzeci bieg, bo zaczął padać deszcz. Chodziłyśmy przez całe lato, ale po raz pierwszy zmoczył nas deszcz, więc zakończyłyśmy na gorącej herbacie. I tak było bardzo sympatycznie, a przy okazji zmierzyłyśmy wreszcie, długość naszej stałej trasy i okazało się, że to prawie 9 kilometrów!
Mam też za sobą rozmowę z moją panią doktor z Centrum Onkologii. Dowiedziałam się, że konsylium lekarskie rozważało wycięcie moich zmian, ale na razie stanęło na obserwacji. Kolejna mammografia porównawcza za 3 miesiące. Wyznaczono mi wizytę tuż przed świętami i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. W sumie i tak odetchnęłam z ulgą, chociaż jeszcze nie pełną piersią:-).


Zostaw komentarz