Z bólem serca stanęłam dziś rano na wadze i jak przeczuwałam skutek mojego słodkiego tygodnia jest nie tylko odczuwalny, ale i widoczny na wyświetlaczu wagi. Zgroza! Znów ósemka z przodu, a w dodatku za nią jedynka. A dokładnie 81.1! Straszne! Niesamowite jest to jak łatwo i szybko można wrócić do starej wagi. Mam pełną świadomość, że muszę NATYCHMIAST wziąć się w garść i wrócić do siódemki z przodu, zmobilizować wszystkie siły aby osiągnąć przynajmniej swoje upragnione – 20. Z myślenia szybko przeszłam do działania i zrobiłam rano 400 brzuszków, potem godzinka roweru stacjonarnego a wieczorem naprzemienne napinanie mięśni pośladkowych w teatrze.
18 October, 12:31
Co to jest napinanie mięśni pośladkowych w teatrze ? Niestety wiem po sobie, jak łatwo odzyskać utracone kilogramy… Próbuję tę nową dietę, ale idzie mi opornie, choć się staram. Napiszę jeszcze dziś w wolnej chwili.
19 October, 00:33
Aniu byłam wczoraj w teatrze Capitol na sztuce „MENOPAUZY SZAŁ czyli zabawa z Klimakterium” i zamiast siedzieć bezczynnie próbowałam spożytkować ten czas w sposób aktywny. Musze powiedzieć, że odkąd zaczęłam chodzić na taniec brzucha opanowała do perfekcji naprzemienne napinanie mięśni pośladkowych i staram się wykorzystywać każdą siedząca okazję, do tej aktywności. Po prostu siedzę i naprzemienne napinam mięśnie. Proste a jednocześnie skuteczne i można to robić przy wielu okazjach. Polecam!
Byłaś już na drugiej wizycie?
19 October, 13:04
Agnieszko byłam w czwartek na drugiej wizycie. Dwa dni zajęło mi napisanie wpisu, bo ciągle coś się dzieje. Dziś też mam napięty dzień. Julek źle się czuje. Po wczorajszych zajęciach na basenie, boli go ucho. Zostal w domu. Ja niestety musiałam iść do pracy też do chorego dziecka. Po pracy idę z J. do lekarza. Pewnie będą kolejki. Nie wiem jak z jedzeniem, bo nie będę go brać do przychodni. I dziś dużo nie wypiję płynów. Pozdrawiam. Ania