Zgodnie z postanowieniem, walczę dzielnie i wytrwale i ale efekty niestety mało satysfakcjonujące. Do codziennego ruchu w fitness klubie dołożyłam jeszcze codzienne brzuszki w domu, robię ich od 200 do 500, w zależności ile mam czasu i siły. Zdecydowanie piję więcej wody, udaje mi się wypijać ok. 3 litrów dziennie. Nie jest łatwo, bo zaczynają piętrzyć się trudności, ale nie poddaję się. Byłam na zebraniu u Młodego i wygląda na to, że przejście z 3 do 4 klasy i nowy tryb nauki, trochę go przerósł. Trzeba będzie więcej czasu poświęcić na siedzenie z nim nad lekcjami (za co podziwiam Anię), ale z drugiej strony myśl, że miałabym zrezygnować ze swoich ruchowych zajęć, na rzecz edukacji syna, wcale mi się nie podoba, a już na pewno nie codziennie! Mam zamiar ustalić jakiś domowy grafik w odrabianiu lekcji i włączyć w to również męża, bo tylko wspólnymi siłami uda nam się ten problem opanować.
W grafiku zajęć dodatkowych mojego dziecka nastąpiło małe przesunięcie czasowe, co z kolei postanowiło mnie w sytuacji wyboru: albo będę dalej woziła syna na modelarnię za którą przepada, ale wtedy muszę zrezygnować z tańca brzucha, albo on zakończy swoją przygodę z klejeniem modeli na rzecz mamy. Rozważałam obie ewentualności, no i w końcu stanęło na tym, że jednak zostanie modelarnia. Trochę szkoda, ale bywają w życiu większe kompromisy niż ten.
Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ostatnio w moim ulubionym fitness klubie był pokaz nowych zajęć i była to ZUMBA! To bardzo energetyczne połączenia tańca o latynoskich rytmach z aerobikiem. Całość jest bardzo dynamiczna, ekspresyjna i dużo w tym rytmu, podskoków, połączenia kroków z rożnych tańców i stylów. Rzeczywiście świetna zabawa, ale jednocześnie duży wysiłek fizyczny. Wyrabia takie cechy motoryczne jak wytrzymałość, gibkość, zwinność, koordynację ruchową a jednocześnie dodaje dużo energii. Podobało mi się, chociaż wyszłam bardzo mokra z tych zajęć.
Zresztą zobaczcie sami jak to wygląda:
13 November, 17:01
Hej, Zdradzisz mi klub do którego chodzisz na Zumbę? Czy można iść raz żeby zobaczyć czy się wytrwa?
14 November, 14:30
Zumba <3 pamiętam, jak znajoma z Niemiec wspomniała o niej i od razu poleciałam na google szukać, co to i z czym to się je. spróbowałam nawet przetrenować 20min program dla początkujących i myślałam wtedy, że umrę ze zmęczenia (a jednocześnie nabrałam tyle energii, że aż byłam w szoku) – cieszę się, że mi o Zumbie (przypadkiem) przypomniałaś – muszę odkopać stare filmy i popróbować
)
15 November, 12:39
Agnieszko, napisz coś, bo mi brakuje Twoich wpisów. Świetny kompromis. Zyskujesz nowe doświadczenia, a syn nadal chodzi na modelarnię. Mój Julek nie chce chodzić na żadne dodatkowe zajęcia. Tylko Zuzia tańczy taniec towarzyski. Byłoby nam łatwiej, jakby był samochód. Jak tam dieta? Są jakieś rezultaty? Pozdrawiam Ania.