3

Zima, zima biała śniegiem zasypała:-). 

 Tak jest, zesypała wszystko i wszystkich – mnie też. Wczoraj wracałam z pracy 2h, musiałam odśnieżyć swój samochód 4 razy, nie miałam gdzie zaparkować, a jak już dotarłam do domu, to się okazało, że najpierw muszę odśnieżyć całe podwórko, żeby na nie wjechać. Nie odważyłam się już wieczorem na kolejne wyjście z domu na aerobik i ponowne odśnieżanie samochodu i podwórka. Za to dziś rano przezornie zostawiłam samochód w garażu i poszłam do pracy na pieszo (30 minut brnęłam po zaspach), ale jak się później okazało to był dobry pomysł, biorąc pod uwagę paraliż komunikacyjni, jaki miał miejsce w moje okolicy. Najśmieszniejsze jest to, że całą jesień obiecywałam sobie, że będę zaczynać dzień od porcji ruchu w postaci spaceru do pracy, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować (bo ciągle noszę jakieś pomoce dydaktyczne i łatwiej ( i szybciej) to wrzucić w samochód). Teraz wygląda na to, że zima mnie do tego zmobilizuje, za to pod dużym znakiem zapytania są wieczorne wyjścia na aerobik (30 minut pieszo w 1 stronę) i fitness klubu (dojazd tylko samochodem).
W dodatku mam w sobie coś z niedźwiedzia – najchętniej zjadłabym coś dobrego (i ciepłego) a potem zapadła w sen zimowy. Byle do wiosny!:-)


Odpowiedzi: 3 do wpisu “Zima”

  1. ania

    widać, że z humorem podchodzisz do zaistniałej sytuacji. Jak służby drogowe obudzą się to będzie można normalnie funkcjonować. Trochę ruchu na świeżym powietrzu nie zaszkodzi. Tylko jest mniej czasu na wszystko. Przynajmniej dzieci mają radość ze śniegu. Moje wyjęły sanki i teraz więcej czasu spędzają na dworze. Pozdrawiam ciepło. Ania.

  2. Bianka

    Coś w tym jest, bo zima mnie bardziej motywuje do ruchu. Pisałam o tym u siebie, że latem jestem rozleniwiona… a na zimowy spacer zawsze dam się wyciągnąć!! :)

  3. ania

    Agnieszko, spróbuj zrobić. Nie napisałam tego, ale nie trzeba masy chlebowej ugniatać rękoma, tylko przełożyć do formy. Przygotowanie zajmuje 20 minut+ 40 minut pieczenie. Więc nie jest to pracochłonne. Potem jak wystygnie można chleb pokroić i włożyć do zamrażalnika. I potem jeść po 1 kromce na II śniadanie!


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz